Samochody i Motoryzacja

Prawo jazdy Warszawa

2008-10-27 08:31:28
Już nie mogłem się doczekać na ten dzień, kiedy mogłem złożyć papiery na prawo jazdy. Warszawa dawała mi wiele możliwości rozwoju i szans na pracę, ale koniecznie musiałem mieć prawo jazdy. Warszawa przyciągała mnie swoimi ruchliwymi ulicami, wirem wydarzeń i możliwościami. Bardzo chciałem tam pójść na studia i w przyszłości zamieszkać w stolicy. Pierwszym krokiem miało być prawo jazdy. Łódź to moje miasto. Tu mieszkałem od zawsze i tu uczęszczałem do liceum. Tu miałem też robić prawo jazdy. Łódź to wspaniałe miasto, jednak stolica pociągała mnie daleko bardziej. Chciałem skończyć liceum i zrobić prawo jazdy (Łódź słynie z dobrych ośrodków szkoleniowych), a następnie zdać na studia na warszawską uczelnię. Los jednak postanowił zrobić mi niespodziankę. Moja ciotka zaprosiła mnie do stolicy i przedstawiła mi pomysł, bym przeniósł się do jednego z warszawskich liceów. Miałbym w ten sposób możliwość poznania życia w stolicy i przekonania się czy to właśnie tam chcę spędzić resztę życia. Wobec tego tam tez miała przebiegać moja nauka jazdy. Warszawa choć piękna z początku przytłoczyła mnie swoim ogromem. Z jednej strony mnie fascynowała, a z drugiej przerażała. Musiałem przestawić się na zupełnie inne życie szybsze ale i ciekawsze niż to, które wiodłem do tej pory. Trochę denerwowałem się też, myśląc o tym jak w tym ruchliwym mieście przebiegnie moja nauka jazdy. Warszawa wydawała mi się trudnym miejscem dla początkującego kierowcy. Skrzyżowania wydawały się bardzo skomplikowane, a drogi były pełne spieszących się mieszkańców, co nie wpływało dobrze na coś takiego jak nauka jazdy. Warszawa, wiadomo, ma wysokie wymagania. Martwiłem się o to, że za pierwszym razem nie będzie tak łatwo zdać na prawo jazdy. Warszawa rzeczywiście była wymagająca, ale swoimi atrakcjami potrafiła wynagrodzić wszelkie trudności, toteż zakochałem się w pięknej stolicy na zabój i wiedziałem już, że to jest moje miejsce. W końcu nadszedł dzień egzaminu praktycznego, który mnie tak przerażał (testy były łatwe, zdałem je bezbłędnie). Byłem bardzo zestresowany i martwiłem się, że popełnię głupie błędy. Na szczęście poszło mi całkiem nieźle, czego efektem było zdanie egzaminu za pierwszym podejściem. Natychmiast zadzwoniłem do rodziców do Łodzi. Wspaniale było usłyszeć, że są ze mnie dumni.
tagi: motoryzacja

Pozostaw swój komentarz
imię (wymagane)